Czasem chciałoby sie gdzieś pojechać na rowerze. Ma się sprawny pojazd, spakowaną sakwę, może trochę brakuje kondycji, ale to najmniejszy problem, bo na dobrą sprawę nie ma dokąd jechać. A właściwie to nie ma czym. Ścieżka rowerowa urywa się po dwóch czy trzech kilometrach, potem ponownie się zaczyna, ale pięć kilometrów dalej i w dodatku prowadzi w zupełnie inna stronę. Szlaki rowerowe wytyczane są po drogach typu A1, co jest chyba jawną kpiną. Może kolarz albo doświadczony rowerzysta podejmie rękawicę rzuconą w ten sposób przez zmyślnych radnych, ale raczej na wycieczkę rodzinną się to nie nada. Ścieżki rowerowe w miastach przypominają na mapach raczej punkty a nie linie, więc też nie zawsze da się dojechać do celu. A po dziurawych i zatłoczonych ulicach nikt nie chce jeździć. Są wprawdzie plany budowy ścieżek rowerowych, ale wciąż niezgodnie z dyrektywami powstawać mają one z polbruku a nie asfaltu. A poza tym... piesi i tak zrobią z nich deptak. To nie jest sposób na rower, nie jest sposób na zabawę. Chyba, że w kotka i myszkę z władzami polskich miast.
Dzieki nam bedziesz pierwszy - Pozycjonowanie stron poznań. Twoja droga do sukcesu. Profile elewacyjne i gzymsy dla Twojego domu.